59. Litery podwodnego alfabetu (Krzysztof Środa, Srebro ryb)
Czytam mniej, bo gorzej znoszę zawody. Częściej wyławiam cuda z tylnego rzędu, bliżej mi teraz do prozy sprzed trzydziestu lat niż do współczesnej. Lektury toczą się między "Chirurgiczną precyzją" Barańczaka (poczytajcie na...